Link 03.07.2004 :: 13:57 Komentuj (0)
Po notatce o "Hellsingu" otrzymałem komplementa od pewnej przeuroczej panny jaki to to ze mnie inteligentny facet. Kiedy jednak baczniej zaanalizowałem to co napisałem uznałem, że bęcwał ze mnie niesamowity. Jaki tam "Hellsing" wyjątkowy?? Przecież jest on najzupełniej trendy. A ci stróże społeczeństwa co go przegapili, hehehehe- totalna żenada. Spójrzmy co jest teraz na topie. "Władca Pierścieni" dzieło katolickiego ortodoksa. Za niedługo jeszcze większą popularnością zapewne będzie się cieszyć za sprawą ekranizacji "Kroniki Narnijskie" autorstwa C.S.Lewisa. "Harry Potter" J.K.Rowling również nie pasuje do Oświeceniowego schematu. A "Matrix" ze swym religijno-mitologicznym zapleczem również wpasowuje się w towarzystow wymienionych powyżej tytułów. W książkach, komiksach, filmach i grach mamy szerokie odwołania do wierzeń i filozofii przednowożytnych. Ludzie łączą się w różnorakie wspólnoty chrześcijańskie, neopogańskie, anarchistyczne, prawicowe, lewicowe i kwestionują porządek rzeczy. Co rusz ktoś wzywa do odrzucenia ideii postępu. Postmodernizm ogłosił "śmierć wielkich narracji". Żaden wielki projekt nie orgaznizuje życia ludzkości. Może oprócz rozpasanego konsumpcjonizmu. Żyjemy w stanie pewnego zawirowania. Z jednej strony kult nauki, a z drugiej podważanie tego paradygmatu. Tęskinimy za sensem życia, ale skutecznie zabijamy tę tęsknotę zakupami i hedonizmem. Francuski socjolog Baudrillard twierdzi, że żyjemy w simulacrum, kopii która nie posiada własnego orginału. Tylko pytanie jak długo można żyć w takich warunkach.
Moi przyjaciele spowodowali, że ostatnio mam często kontakt z małymi dziećmi. Jest to fascynujące przyglądać się im. Zazdroszczę im tego odkrywania świata. Sam już nie pamiętam tej intensywności przeżyć. Większość rzeczy stała się jałowa. Znikła gdzieś żywotność i radość. Zbyt często odzywa się rutyna i dekadencja.
W horrorze "Cube" mieliśmy do czynienia z uwięzionymi w tajemniczym sześcianie ludźmi. Nie wiemy dlaczego ich tam umieszczono. Ale czyż wiemy po co tak naprawdę uwięziono ludzi w nowoczesnym budownictwie? Czyż nowoczesne budynki nie są takimi tajemniczymi bryłami? A życie w nich czyż nie jest codziennym horrorem?


